Bramkarze: Jaromir Blazek (1. FC Nuernberg), Petr Cech (Chelsea FC), Daniel Zitka (RSC Anderlecht). Obrońcy: Zdenek Grygera (Juventus Turyn), Marek Jankulovski (AC Milan), Michal Kadlec (Sparta Praga), Radoslav Kovac (Spartak Moskwa), Zdenek Pospech (FC Kopenhaga), David Rozehnal (Lazio Rzym), Tomas Sivok (Sparta Praga), Tomas Ujfalusi (Fiorentina). Pomocnicy: Tomas Galasek (1. FC Nuernberg), David Jarolim (Hamburger SV), Marek Matejovsky (Reading FC), Jaroslav Plasil (Osasuna Pampeluna), Jan Polak (RSC Anderlecht), Daniel Pudil (Slavia Praga), Libor Sionko (FC Kopenhaga), Stanislav Vlcek (RSC Anderlecht).Napastnicy: Milan Baros (Portsmouth FC), Martin Fenin (Eintracht Frankfurt), Jan Koller (1. FC Nuernberg), Vaclav Sverkos (Banik Ostrava).
Obrona przedstawia się najciekawiej. Obok uznanych piłkarzy, tacy którzy są na fali wznoszącej (para ze Sparty Praga). Nie wchodząc w szczegóły kluby mowią tam za siebie. Bardzo mocna formacja dowodzona przez Tomasa Ujfalusiego, tu nie powinno być większych problemów. Bardzo źle przedstawia się natomiast pomoc. Kontuzja Rosickyego i brak Nedveda (skądinąd słuszna decyzja) pokazują, że w tej formacji Czesi mają wyraźne braki. Największym talentem wydaje się Plasil, ale ma za sobą nieudany sezon w Pampelunie, reszta to doświadczeni i w większości przeciętni gracze. Nawet Polacy mizernie obsadzeni w tejże formacji, stając naprzeciwko Czech nie powinni czuć się gorsi. Nawet twierdzę, że tą formację mamy ciekawszą. Z atakiem może być najróżniej. Jeśli Brueckner postawi na Kollera, to będzie tragedia. Jeśli atak będą tworzyć Fenin i Barros, to Czesi znów mogą daleko dojść, bo zarówno jeden jak i drugi mają olbrzymie możliwości. Z drugiej strony Milan Barros od czterech lat nie poczynił żadnych postępów, a zwiedził w tym okresie z 3 kluby. Fenin z kolei to nieopierzony młokos, który po świetnym początku w Bundeslidze potem nieco przygasł.
Grupa Czechów jest dość wyrównana (przypominam Szwajcaria, Turcja i Portugalia) i pobieżnie patrząc to nawet są oni faworytami do wyjścia z grupy. Ja jednak widzę w nich zespół, który raczej na pewno nie wyjdzie z grupy. W futbolu nic nie jest pewne, ale Czesi a.d.2008 to zupełnie inna drużyna od tej cztery lata temu i w moim przekonaniu znacznie słabsza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz