Zenit zaprezentował fantastyczny futbol. Każdy piłkarz próbował grać ofensywnie, każdy z piłką starał się grać do przodu. Przygotowanie fizyczne na poziomie światowym (aż nasuwają się wątpliwości jak to wytrzymali), techniczne i taktyczne także nie pozostawiało wątpliwości, Zenit w takiej formie, gdy nie odejdą najlepsi zawodnicy może sięgnąć po LM. CSKA kilka lat temu wcale nie dysponowało tak dobrym zespołem, tam raczej był zestaw przeciętniaków wzmocnionych Brazylijczykami, z których akurat Vagner Love miał największą formę (od tego czasu bezskutecznie jej szuka). Każda formacja zasługuje na wyróżnienie, mecz w szczególnie pierwszej połowie był wyśmienity (tempo jakie Zenit narzucił niesamowite), ale ja się skupię na najlepszym graczu meczu, strzelcu pierwszej bramki Igorze Denisovie. Czytałem ostatnio kadrę Rosji na Euro i wyobraźcie sobie tego zawodnika tam nie ma! Jest za co cała niemal druga linia CSKA. Czyżby Guus Hiddink jeśli chodzi o selekcję był podobny do naszego mentora Beenhakkera, który także najlepszych graczy nie widzi w kadrze? Denisov był absolutnie najlepszym graczem finału, także w obu meczach z Bayernem to na nim skupiała się cała gra. Owszem w drugim meczu bohaterem był Pogrebnyak, ale to Denisov harował za dziesięciu tworząc koledze sytuacje. Nie rozumiem doprawdy tej sytuacji, bo znam dość dobrze ligę Rosyjską i Denisov obok Pavliuczenki to najlepszy gracz Sbornej. Dobrze, że choć drugi w kolejności gracz meczu Arshavin jest powołany...
Wracając jeszcze do meczu napiszę coś o Glasgow Rangers. Owszem, defensywnie, brzydko, ale za to z jaką wolą walki! Kibice nie znoszą takich zespołów, ja je szanuję za podejście do zawodu i serce jakie zostawiają na boisku. Żal jednak było patrzeć na ich popisy w ofensywie. Gdy się patrzy jakie pieniądze płyną w Rangersach (przypominam, aż 8mln funtów dostali za obrońcę Huttona) to budowa tak słabego zespołu w ofensywie zakrawa na kpinę. Cousin może by coś zmienił, ale naprawdę można zbudować w tym klubie o wiele lepszy zespół, który tworzył by zagrożenie pod bramką Rosjan. Tak tylko żal szkockich fanów, bo choć Rangers kroczą po tytuł, byli w finale europejskiego pucharu, to tak słabej drużyny Rangers nie widziałem od kilku lat...
Jest też jedna polska jaskółka z tego finału. Były gracz Lecha Poznań i Groclinu Kriżanac zagrał wręcz fenomenalny mecz i w mojej opinii jest na dziś najlepszym obrońcą w lidze Rosyjskiej. Poprzedni dwaj zasilili odpowiednio Man.Utd (Vidic) i Liverpool (Skrtel), czyżby miał podążyć ich śladem? To tylko w kwestii, że polska liga to taki straszny zaścianek i nie warto tu grać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz