Polonia wcale nie grając wielkiej piłki zremisowała z naszą pucharową nadzieją 2:2. Legia potrafiła przycisnąć, ale poza wrzutkami bardzo mało z tego wynikało. Był to średni mecz, wynik którego jest sprawiedliwy. Polonia jest dziś bardzo słaba z przodu. Grający tam samotnie Kosmalski chwilami wypadał wręcz żałośnie. Najlepsi w Poloni byli Majewski i Lato, choć szczególnie mocno tego nie udokumentowali. Przyzwoicie zagrał młody Bąk, warto go oglądać. Bramkę strzelił inny młodzian Mąka, ale poza nią mało czym się wyróżnił. Może następnym razem. Patrząc na grę Polonii żal jest, że Majewski nie gra w jednym z trzech najlepszych polskich klubów, tylko będzie się męczyć, co tu ukrywać w ligowym średniaku...
W kontekście gry pucharowej Legii z FK Moskwa świetnie się pokazał wprowadzony w drugiej połowie Rybus, który musi zacząć grać i w Legii i w kadrze. Chłopak jest przebojowy, dobrze trzyma się na nogach i świetnie się porusza z piłką. Zdecydowanie jest to wielki talent, kto wie czy nie największy w ostatnich latach. Poza nim przyzwoity Choto, Mucha i koniec. Sprowadzeni Hiszpanie są nieprzygotowani, nadrabiają zaległości i dziś nie ujrzeliśmy żadnego. Sprowadzeni zostali najwyraźniej na ważną ligę, a nie nieistotne puchary...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz