Media donoszą, że Ebi Smolarek lada dzień podpisze umowę z greckim klubem Aris Saloniki.
Przyznaje był taki okres kiedy myślałem, że Smolarek to gracz, który zapuka do klubów pucharowych z którejś czołowych lig europejskich. Nieudany w sumie pobyt w Dortmundzie (sam tak o nim opowiadał), gdzie tak naprawdę nigdy nie miał pewnego miejsca, tylko sporo szczęścia z kontuzjami kolegów nie zmącił tego odczucia. Grał przeciętnie, ale strzelał bramki, był bardzo efektywny. Od odejścia z Dortmundu, a właściwie od Mundialu w Niemczech zaczęła się wciąż postępująca degrengolada sportowa. Odbicie jak od ściany od poziomu sportowego Primera Division, by po tej przygodzie znów się odbić, jeszcze bardziej boleśnie od równie silnej Premiership. Kulminacją tego spadku było spotkanie z San Marino, które dostarczyło Ebiemu tyle radości.
Aris Saloniki to szósta drużyna ligi greckiej i nie zagra nawet w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Kadrowo nie jest to silniejsza drużyna od Legii, Lecha i Wisły, tyle, że płacą tak z 2x lepiej. Grecy kupują piłkarza, który ma ich podciągnąć do wielkiej trójki, pomóc awansować do Ligi Europejskiej, a otrzymają drugiego Żurawskiego, który może i strzeli z 7/8 bramek, ale większość będzie miała małe znaczenie, nie mówiąc już, że można założyć, że nie pomoże nikogo z wielkiej trójki pokonać. Jak już pisałem w kontekście dopingowicza Wawrzyniaka, jak Grecy tacy naiwni, niech kupują wypalonych Polaków, nikt im nie zabroni.
4 komentarze:
1. Aris nie zagra w żadnych eliminacjach
2. kadrowo nie są silniejsi? A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Na Twoim miejscu życzyłbym, żeby żaden klub typu Legia czy Lech nie trafił na nich; z całym szacunkiem, ale polska liga to europejski ogon, w przeciwieństwie do greckiej
Pozdrawiam
Fuorigioco.blox.pl
1.Rzeczywiście, nie wiem gdzie to wypatrzyłem, ale wydawało mi sie, że grają w Play-offach. Przyznaje racje i zmieniam w poście :)
2.Opieram na spotkaniach osłabionej Wisły z Panathinaikosem (oni grali z Wisła wzmocnieni, a awansowali fuksem) i awansem z Iraklisem (nawet nie tym, że fuksem ich pokonali tylko co Iraklis prezentował a był to dramat większy jeszcze niż Wiślaków).
Liga oczywiście mocniejsza od naszej, ale bez przesady poza Panathinaikosem i Olympiakosem są to bardzo przeciętne drużyny.
Na dziś Lech i Wisła NA PEWNO są silniejsze od Arisu, a i ze słabą Legia też by Grecy mieli problemy, nawet z Ebim.
pzdr
Nigdy specjalnie nie lubiłem Smolarka, bo zawsze wydawał mi się mocno przereklamowany, jednak po meczu z San Marino straciłem do niego jakikolwiek szacunek. Podniecanie się wbiciem czterech bramek kompletnym amatorom zakrawa na kpinę i jest jak dla mnie kompromitacją Smolarka. To są mniej więcej tak wartościowe gole jak te strzelane w 4 lidze polskiej, a Smolarek zachowywał się tak jakby właśnie strzelił decydującego gola o awansie do Mistrzostw Świata. Nie cierpię ludzi (nie tylko piłkarzy), którzy mają przerośnięte ego, a Smolarka ewidentnie ten problem dotyczy patrząc nie tylko na mecz z San Marino. W Arisie może strzeli kilka bramek, ale sądzę, że upadek tego piłkarza się jeszcze nie skończył, za jakieś 2-3 lata zawita zapewne do naszej Ekstraklasy i będzie mówił jak to się poziom niesamowicie ostatnio podniósł.
Właśnie dlatego napisałem, że San Marino to była kulminacja, bo ujrzeć frustrata (tak naprawdę cała drużyna z trenerem na czele to byli tego dnia frustraci), który wyżywa się na amatorach to był widok bardzo smutny.
Ile Pan strzelił bramek? Nie wiem, 5 lub 6... :)
pzdr
Prześlij komentarz